środa, 9 maja 2012

Nerwowo...

Okazało się,że Gabiś jest zdrowy i,że ma tylko delikatny katarek,pani doktor zaleciła długie spacery...
Jestem przeszczęśliwa ,że tak to się skończyło i nie ma czym się martwić...
Moje dzieciątko odkryło swoje rączki i teraz zamiast smoka "ciuka"rąsie...Śmieszny jest ale i jaki kochany...A mama ma nerwowe dni,okazało się wczoraj,że w weekend mam egzamin z j.polskiego co w ogóle mnie nie cieszy i jest dla wszystkich wielkim zaskoczeniem:(No i niestety ale jak pojadę do rodziców w piątek to wrócę za tydzień,niestety Gabisia tatuś zostaję w Drawsku Pomorskim a my jedziemy do Rymania:(Bo oczywiście moja cudowna szkoła stwierdziła,że zrobią wszystkim psikus i w ciągu tygodnia zrobią nam egzamin ustny z j.polskiego,bo w weekend mam egzamin pisemny z tego samego przedmiotu.Dodatkowo Gabinkowa Babcia Gosia w poniedziałek idzie do szpitala i we wtorek ma zabieg a ja miałam zamiar jej pomóc jak wróci do domu a okazało się,że nic  z tego:(Nie uśmiecha mi się to wcale i sama nie wiem jak to będzie.Mieliśmy z Bartkiem jechać do księdza i zacząć załatwiać chrzciny i jak zwykle nasze plany piorun strzelił:(

1 komentarz:

  1. Poradzisz sobie świetnie ze wszystkim! Trzymam kciuki ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze i zapraszam ponownie :)